Komentarze Jacka Maliszewskiego, Głównego Ekonomisty Alpha Financial Services Sp. z o.o.
Jacek Maliszewski
RSS


Blog > Komentarze do wpisu

Jaką pozycję w kontraktach futures na WIG20 ma "grubas"

Ostatnio sporo się mówi o dużej koncentracji otwartych pozycji na rynku futures WIG20. W rekach jednego pojedynczego podmiotu znajduje się aż 35-45% wszystkich otwartych pozycji. Wszyscy jednogłośnie uznali, iż ów "grubas" ma długie pozycje. Jakoś nikt nie bierze pod uwagę, że może być na odwrót. Ja nie wiem jak jest. Ale warto zastanowić się, czy aby na pewno "grubas" trzyma długą stronę rynku. Wyobraźmy sobie taką oto sytuację:

1. Grupa funduszy hedgingowych zapragnęła gry na spadek cen polskich akcji. Wszyscy wiemy jak trudno przeprowadzić krótką sprzedaż akcji na warszawskim parkiecie. To droga przez mękę. Brak chętnych do pożyczenia akcji, które następnie można by krótko sprzedać by zarabiać na spadku cen.

2. Ale od czego są banki inwestycyjne takie jak Goldman & Sachs czy też JP Morgan Chase? Klienci tych banków (czyli właśnie fundusze hedgingowe) mogły zwrócić się do swojego banku z prośbą "Zaoferujcie nam jakiś produkt umożliwiające zarabianie na spadających cenach akcji w Polsce".

3. Bank z wielką radością przygotowuje odpowiedni produkt. Jest to produkt polegający na tak zwanym spread bettingu. Bank umawia się ze swoim klientem, iż klient może wirtualnie sprzedać akcje płynnej spółki (na przykład PKN, TPSA, czy też KGHM), a stroną kupującą będzie bank.

4. Bank i klient banku zawierają więc zakład. Jeśli ceny akcji na WGPW będą spadać, to klient będzie zarabiać, a bank będzie tracić. Gdy zaś ceny akcji będą szły w górę, zarabiać będzie bank a tracić klient. Rozliczenie rzecz jasna każdego dnia mark-to-market.

5. Bank nie chce jednak ponosić ryzyka. Dlatego też zabezpiecza się przed spadkiem kursów akcji otwierając krótka pozycję w kontraktach futures. W ten sposób jego zarobek zostanie ograniczony tylko do pobranej marży od wykonanych przez jego klienta transakcji. 6. Mając sprzedane kontrakty futures nie ma żadnego ryzyka. Jeśli bowiem ceny akcji będą spadać, to bank będzie wypłacać zyski klientowi, ale w tym samym czasie będzie osiągać zyski na spadku kursu kontraktów FW20. Gdy zaś ceny akcji będą szły w górę, bank będzie otrzymywać płatności od klientów (którzy wtedy tracą), sam zaś będzie tracić na zwyżce kursu kontaktów FW20. Proste rozwiązanie.

Pojawia się pytanie - czy tak właśnie funkcjonuje ten układ? Śmiem twierdzić, że tak właśnie jest. Pojawia się drugie pytanie - jak długo mogą uzupełniać depozyt klienci banku? Jeśli w pewnym momencie klienci banku skapitulują i zamkną krótkie pozycje (wirtualne) w akcjach otwartych przeciwko bankowi, wtedy bank również będzie musiał zamknąć swoje krótkie pozycje FW20, które są jedynie hedgingiem. Gdy znikną długie pozycje w akcjach, bank musi zamknąć krótkie pozycje futures, aby nie ponosić ryzyka. Mogę sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby do takiej kapitulacji doszło. Odkupienie 40-45 tysięcy kontraktów FW20 może nie być takie proste ... a jeśli już, to z pewnością musiałoby to znacząco podmieść ceny kontraktów w górę. Ciekawe ... czy to tylko moja fantazja, czy może jednak na naszych oczach ktoś wyciska klientów wspomnianego banku ...

czwartek, 30 lipca 2009, jacek.maliszewski

Polecane wpisy

Komentarze
2009/07/30 23:30:35
z
-
2009/07/31 12:09:56
To nie jest takie głupie i brzmi całkiem sensownie z tym hedg'em. W gruncie rzeczy to jest typowe zachowanie organizującego obrót ADRami czy innym GDRami
Jeśli tak jest (a wg mnie to bardzo prawdopodobne) to Panowie Sobolewscy i S-ka powinni jeszcze raz gruntownie przemyśleć swoje podejście do krótkiej sprzedaży akcji na GPW i rzucanie kłód pod nogi tym, którzy chcielby krótką sprzedaż upowszechnić.
-
2009/07/31 13:17:24
jezeli sprzeda 40 -45 tysiecy kontraktow to znaczaco podniesie ceny w gore czy tez znaczaco w dól?
-
2009/07/31 13:33:22
No właśnie Gdyby krótka sprzedaż była możliwa na parkiecie WGPW, to zarobiłaby na tym obrocie i Giełda i domy maklerskie. A tak - zarabiają brokerzy zagraniczni i banki organizujące taki obrót.

I druga odpowiedź. Ten gruba ma SPRZEDANE futures. Więc jeśli zamknie swój hedge, to będzie musiał je ODKUPIĆ!

-
2009/07/31 19:54:27
fajnie:)tylko co to znaczy dla nas "szaraczkow"?
-
2009/07/31 22:52:28
Witam Panie Jacku. Proszę mi wysłać maila zwrotnego na adres t1wojcik@onet.eu. Chcę się z Panem podzielić moi,i przemyśleniami w temacie spekulacji na rynku polskim i nie tylko w okresie 08-09 - 2009.
-
2009/07/31 23:00:02
Wg mojej oceny i doświadczenia (na giełdzie niespełna dwa lata) przyszłośc będzie przedstawiać się następująco. Zakładając że ma Pan rację w kontekście grubasa który teraz ma pozycje krótkie (a wg mnie nadal skupuje chociażby wczoraj i dziś), to sierpień i początek września będziemy mieli zjazd na Wig-20 do poz. ~1200 pkt. (będzie to miało znamiona krachu) Następnie pozycje zostaną zamknięte i otworzą się longi na kolejny kwartał. A w październiku będziemy znowu mieli "hossę tak jak w I kwartale.
Zwoje przewidywania opieram na moim doświadczeniu (stosunkowo malym oraz) na wieściach które do mnie dochodzą zza mórz i oceanów (znajomi królika).
Jak się sprawdzi to stawiacie piwo
t1wojcik@onet.eu
-
2009/08/01 14:08:58
wszyscy pisza o grubasie i manipulacji a nikt nie zauwaza ze wzrosty byly na calym swiecie, czy to znaczy ze grubas skupowal akcje z mld USD na calym swiecie zeby zarobic na 35tys pozycji na polskim ryneczku ?
hehe
-
2009/08/01 22:12:09
Fundusze hedgingowe liczac na spadek cen akcji z indeksu WIG20 same mogą przeciez sprzedać kontrakty FW20, po co pośrednictwo "grubego"?
-
globtroter321
2009/08/02 18:32:17
w kazdym chaosie jest zawarty plan i strategia dopięta na ostatni guzik ...
a tak na marginesie wszyscy piszą o grubasach i podstępnych planach a nikt nie bierze pod uwagę że możemy mieć początki kolejnej hossy :)
-
2009/08/04 14:03:32
Chyba jednak kontrakty na WIG20 mają inny skład niż wybrane akcje i trudno byłoby skompensować spadek/wzrost wybranych akcji kontraktami. Przykładem może być KGHM, który skacze o 6-9% podczas gdy kontrakty co najwyżej 2-3%.