Komentarze Jacka Maliszewskiego, Głównego Ekonomisty Alpha Financial Services Sp. z o.o.
Jacek Maliszewski
RSS


Kategorie: Wszystkie | Komentarze
RSS
wtorek, 13 lipca 2010

W poprzednim raporcie specjalnym poświęconym analizie technicznej zwróciłem uwagę na kilka ważnych elementów:


1. Na rodzącą się mocniejszą korektę wzrostową na rynku EUR/USD
2. Na utrzymywanie się szerokiej konsolidacji na parze EUR/PLN w przedziale 4,00-4,20
3. Na poprawę klimatu inwestycyjnego na najważniejszych rynkach towarowych i surowcowych oraz na rynku kapitałowym.

Dziś kilka nowych spostrzeżeń uzupełniających.

Zacznijmy tradycyjnie od najważniejszej pary walutowej jaką jest EUR/USD. Na wykresie świec miesięcznych możemy dostrzec, iż wsparcie z przedziału 1,16-1,18 (ważny dołek z końca 2005 roku oraz obecny dołek z czerwca 2010) powinien przez jakiś czas powstrzymywać deprecjację EURO i umacnianie się Dolara względem waluty europejskiej.




Wskaźnik trendu MACD wskazuje na trend spadkowy, ale oscylator (Stochastic Oscilator) daje nam wyraźny sygnał, iż rynek jest bardzo wyprzedany i rodzi się mocniejsza korekta wzrostowa, która może potrwać nawet kilka miesięcy. Zakładam, iż będzie to korekta bardzo złożona z wieloma pułapkami i sporymi wahaniami. Korekta ta nie powinna dotrzeć wyżej niż do poziomu 1,38.

Ta wielomiesięczne korekta najprawdopodobniej będzie zbudowana z licznych fal niższego rzedu, zarówno wzrostowych, jak też spadkowych. Obecna fala niższego rzędu - wzrostowa - nie powinna zaś dotrzec wyżej niż w okolice 1,3100.

Tam bowiem znajduje się pierwsze zniesienie Fibonacciego (38,2%) fali spadkowej zapoczątkowanej z poziomu 1,52 w listopadzie ubiegłego roku.

Zejdźmy jeszcze niżej w horyzoncie czasowym i spójrzmy na wykresy świec dziennych:



W zależności od tego z jakiego wierzchołka pociągniemy zniesienia Fibonacciego (albo z poziomu 1,52 albo z poziomu 1,38) wychodzi nam przedział 1,2850-1,3100 w którym rynek powinien znaleźć się jeszcze ramach obecnej krótkoterminowej zwyżki.

Czyli jeszcze kilka-kilkanaście dni wzrostowych. A potem mocniejsza korekta spadkowa.

Teraz spójrzmy na wykres indeksu S&P500.Wykres świec miesięcznych wskazuje nam, iż lada "chwila" pojawi się silny sygnal do gry na zwyżke cen akcji w długim horyzoncie inwestycyjnym.

MACD wskazuje bowiem na trend rosnący, a oscylator wskazuje na mocno wyprzedany rynek, co zwiastuje bliski koniec korekty spadkowej w hossie zapoczątkowanej w lutym 2009.

Obecna krótkoterminowa fala wzrostowa widoczna na wykresie świec dziennych wskazuje, iż wysoce prawdopodbny jest dalszy marsz w gore w kierunku 1130 pkt.

Czyli o około 5% od biezących poziomów notowań. Pamiętajmy, że taki marsz w gore wcale nie musi odbywac się w sposób gładki. Raczej bedą to liczne wahania góra-dół.

Miedź i ropa znajduja się w trendzie bocznym.

Niektórzy dopatrują się formowania formacji głowy i ramion RGR, które w razie pełnego uformowania (czyli przebicia linii szyi znajdujących się na wysokości 68 Dolarów za baryłkę oraz 265 Dolarów na kontrakcie futures na miedź), dałyby silny sygnał do gry na spadki cen surowców. Niektórzy inwestorzy już teraz graja pod taki scenariusz wyprzedając (w tym sprzedając krótko, czyli grając na spadek cen) surowce. Stąd zapewne tak spora zmienność na tych rynkach. Jedni graja na spadek cen, inni zaś graja na wzrost i mamy szarpaninę.

Unikałbym spekulacji na rynkach surowcowych do czasu aż w pełni wykształtują się formacje RGR (przebicie w dół linii szyi) lub w pełni zostaną te formacje zanegowane (przebicie w górę najwyższego wierzchołka).

Spójrzmy teraz na wykres rentowności amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych. Od lutego trwa tam hossa.

Rentowność dla kupujących wyraźnie spada (spadek rentowności poniżej ważnego poziomu 3,10%), co oznacza silny wzrost ceny (kupujący godzą się płacić drożej za kupno obligacji).
Ten ruch kapitału w kierunku amerykańskich papierów skarbowych wynikał z ucieczki od obligacji europejskich. Napędzało to umacnianie Dolara. Ale rynek obligacji amerykańskich jest już mocno wykupiony (czyli silnie wyprzedany wskaźnik rentowności). Zapowiada się mocniejsza korekta wzrostu rentowności, co powinno nieco osłabić Dolara - może właśnie w kierunku 1,31 a potem ewentualnie w kierunku 1,38 EUR/USD.

Teraz spójrzmy na wykresy indeksów stóp procentowych dla EUR i USD (3-miesięczne lokaty).

Widzimy, iz rynkowe stopy procentowe na przekór działaniom czynionym przez banki centralne, wyraźnie wzrosły w ostatnich tygodniach. Przy czym bardziej dynamiczny wzrost widzimy na stopach procentowych dla EURO. Wyższe oprocentowanie EUR względem USD może sprawić, iż częśc kapitału średnioterminowego przepłynie w kierunku rynku pieniężnego EUR. Kurs terminowy (futures i forward) dla pary EUR/USD obniżył się (ujemne punkty SWAP) , co sprzyja kupowaniu EUR/USD na termin. To kolejny czynnik, który może przedłużyć w czasie trwająca obecnie korektę wzrostową na tej parze walutowej.

Teraz przjdźmy do naszego rynku PLN. Stopy procentowe rynkowe mierzone
indeksem WIBOR 3M trzymają się na bardzo niskim poziomie.

Poruszamy się więc niejako pod prąd ogólnoświatowym tendencjom, gdzie stopy rynkowe od
pewnego czasu rosną. Ten fenomen polega na tym, iż polskie banki dławią
się od nadmiaru gotówki
(nadpłynność sektora bankowego). Niby pieniądza jest tak dużo, a jednak firmom trudno jest uzyskać kredyt z banku. Banki zaostrzyły kryteria przyznawania kredytów (w tym również limitów skarbowych na transakcje terminowe dla firm). Dlatego też nie widać tej nadpłynności na rynku kredytowym.

Taki fenomen długo jednak nie może się utrzymać. Jest kwestią czasu, by stopy procentowe ruszyły w górę w Polsce.

Spójrzmy teraz na wykres KOSZYKA koszyk-daily.jpg. Mamy wyraźna konsolidację w zakresie 3,62-3,80. Właśnie zbliżyliśmy się do dolnego ograniczenia tej konsolidacji. Zapowiada się więc podwyższona zmienność.

Albo wsparcie 3,62 się wybroni i mocno ruszymy w góre... albo też wsparcie pęknie i wtedy mocno ruszymy w dół. Czekają nas spore emocje lada dzień. Nieco więcej szans upatruję w przebiciu wsparcia niż jego obrony. Gdyby tak się stało, to po przełamaniu wsparcia czekałby nas spadek o około 18 groszy, czyli o szerokośc obecnej konsolidacji - czyli w okolice 3,44. Ale po drodze byłoby jeszcze wsparcie pośrednie na wysokości 3,51 o którym nie należy zapominać.

EUR/PLN wykres świec miesięcznych wskazuje nam, iż jeszcze "chwila" i zakończyc się powinna (trwająca od marca) korekta wzrostowa. MACD wskazuje na trend spadkowy a oscylator zbliża się do strefy wykupienia zapowiadając sygnal do gry na umocnienie PLN.



Elipsami zaznaczyłem podobieństwo dwóch okresów: z pierwszego półrocza 2005 oraz z pierwszego półrocza 2010. Proszę zwrócić uwagę, iż EUR/USD w 2005 roku był na niemal tym samym poziomie co obecnie w roku 2010. Podnosi to rangę podobieństwa tych dwóch okresów.

Wykres świec dziennych eur-pln-daily.jpg wskazuje na konsolidację 4,00-4,20, przy czym obecnie zsuwamy sie powoli do dolnego ograniczenia 4,00.



USD/PLN przebił w dół ważne wsparcie 3,22 i zgodnie z analizą techniczną bardziej prawdopodobny jest teraz dalszy spadek w kierunku 3,05. Taki scenariusz może się zrealizować jedynie przy wystąpieniu wzrostu na rynku EUR/USD w kierunku 1,3100.

Na koniec rynek FUNT-Złoty. Tutaj mamy także do czynienia z konsolidacją 4,80-5,15.

Kierujemy się w kierunku dolnego ograniczenia 4,80 i tam rozstrzygnąć się średnioterminowe losy Funta. Ewentualne przebicie w dół wsparcia 4,80 powinno przynieść spadek o około 25 groszy (wysokość konsolidacji), czyli w kierunku 4,55.

 

16:48, jacek.maliszewski
Link Komentarze (62) »