Komentarze Jacka Maliszewskiego, Głównego Ekonomisty Alpha Financial Services Sp. z o.o.
Jacek Maliszewski
RSS


Kategorie: Wszystkie | Komentarze
RSS
środa, 16 września 2009

Niezmiernie rzadko decyduję się przedstawić swoje prognozy dla rynku walutowego. Rzadko bowiem rynki wkraczają na tory, które nieco łatwiej przewidzieć.

Wydaje mi się, iż teraz jest taki moment nieco większej pewności co do kierunku ruchu.

Zacznijmy od kilku wykresów, które wyraźnie wskazują na odwrót od Dolara.

Złoto - odwrócona formacja RGR. Jeśli wybiją w górę 1032, to zasięg ruchu po przełamaniu linii szyi to przedział 1200-1400 Usd/UNCJĘ ;-)



Dolar-Frank - wyraźnie idziemy na zrównanie 1:1

Gbp/Usd - lada chwila pojawi się silny sygnał BUY na świecach tygodniowych



Eur/Usd - jesli wybiją 1,4720 w górę, to niemal pewny ruch na 1,60



Dolar-Yen - wyraźnie spadamy do minimum 87

Jedynie ropa i miedź na razie nie potwierdzają tych sygnałów. Niemniej jednak widzę słabego Dolara na horyzoncie.

Teraz na bazie tego spójrzmy na załączoną tabelę:

Przyjąłem dwie daty: 30 września 2009 oraz 31 grudnia 2009. Przyjąłem także trzy scenariusze: optymistyczny, umiarkowany oraz pesymistyczny dla dwóch rynków Eur/Usd oraz Eur/Pln.

Prognozy dla Usd/Pln są wynikiem dzielenie Eur/Pln przez Eur/Usd i znajdują się w środku tabel.

Warto zwrócić uwagę na rozpiętość prognozy dla Usd/Pln. Minimum to 2,30 (przy jednoczesnym zrealizowaniu się optymistycznej ścieżki dla Eur/Usd oraz Eur/Pln). Maksimum zaś to 3,10 (przy jednoczesnym zrealizowaniu się
pesymistycznej ścieżki dla Eur/Usd oraz Eur/Pln).

Kto kogo chciał "wydutkać na strychu"?

Za nami dwa dni bardzo ciekawego handlu na rynku Złotego.

Tydzień zaczęliśmy od spekulacyjnej gry toczonej pomiędzy dwiema dużymi instytucjami finansowymi z Londynu. Mówiąc kolokwialnie "ktoś kogoś chciał wydutkać na strychu" i ta sztuka mu się udało.

Chodziło o wyłączenie barierowej opcji CALL o bardzo dużym nominale. Jedna instytucja taką opcję kupiła, inna zaś taką opcję wystawiła. Barierą wyłączającą był poziom 4,24.

Tak więc był to jednorazowy krótki zryw nie poparty żadnymi informacjami makro. Niewielu pozostałych uczestników rynku włączyło się do tej gry, więc już po godzinie 11:00 (FIX NBP) w poniedziałek, rynek zanurkował.

Teraz paradoksalnie grozi nam przełamanie wsparcia 4,07. Dlaczego? Sporo importerów przerażonych wybiciem z konsolidacji 4,07-4,22 (jak się okazało fałszywe to było wybicie - tak zwania pułapka), kupiło walutę na potrzeby najbliższych płatności.

Tym samym zniknął popyt na walutę ze strony sporej grupy importerów. Jesli więc rynek w ciągu kilku dni spadnie teraz w okolice 4,07, nie będzie już zleceń kupna ze strony tej grupy przedsiębiorstw. Łatwiej będzie więc kapitałowi spekulacyjnemu przełamać się przez wsparcie znajdujące się w okolicach 4,06-4,07.

O ważności tego poziomu pisałem już wielokrotnie. Przypomnę, iż na wysokości 4,06 przebiega 50-procentowe zniesienie całej fali wzrostowej zapoczątkowanej z poziomu 3,20 i zakończonej na poziomie 4,92.

Wzrost na rynku Eur/Usd powyżej 1,4720 zdecydowanie wsparłby taki atak spekulacyjny na Złotego, atak na umocnienie Złotego.

Czy poziom 1,4720 zostanie przełamany? Sądzę, iż jest to jedynie kwestią czasu. Rynek zbliżył się bowiem za blisko tego arcy-ważnego poziomu, by nie sprawdzić, jak wiele zleceń stop-loss jest wstawionych w obszarze 1,4730-1,4800.

Nie powinniśmy więc być zdziwieni, gdyby jeszcze w tym tygodniu Euro-Dolar ruszył w kierunku 1,48.

Gdyby w tym czasie Euro-Złoty zszedł w okolice 4,07, to Dolar-Złoty spadłby w okolice 2,75 i tam ważyć się będą dalsze losy. Jeśli Euro-Złoty przebije wtedy wsparcie 4,07 i poleci w dół do 3,90, to Dolar-Złoty spadnie w okolice 2,64.

Warto więc zachować szczególną ostrożność.

I na koniec ważna informacja makro. W czwartek o godzinie 14:00 poznamy dane na temat produkcji przemysłowej w Polsce za sierpień. Jest spora szansa, by po wielu miesiącach ujemnej dynamiki, wreszcie pojawił się znak PLUS przed cyframi określającymi dynamikę produkcji.

Gdyby tak się stało, pojawi się silny impuls na umocnienie Złotego.

Jeśli więc do jutra do godziny 14:00 rynek zsunie się w okolice 4,08-4,09 i jeśli dane o produkcji przemysłowej okażą się bardzo dobre, przebicie wsparcia 4,06 może stać się faktem.

KOMENTARZ PO DANYCH O PRODUKCJI PRZEMYSŁOWEJ:

GUS poinformował dziś o dynamice produkcji przemysłowej w sierpniu. Wynik okazał się ujemny na poziomi -0,2% r/r. Wszystko to mieści się jednak w granicach błędu statystycznego. Więc tak naprawdę ma to jedynie wydźwięk psychologiczny.

Inna próbka statystyczna wzięta do badania mogłaby wykazać wynik +0,2%. Dlatego też aby ocenić czy produkcja przemysłowa w Polsce odbiła od dna czy też nadal się zmniejsza, trzeba poczekać, aż pojawią się dane za wrzesień.

Dochodzą do mnie coraz liczniejsze informacje od firm z którymi mam kontakt, iż w ciągu ostatnich 2-3 miesiącach znacząco wzrosły zamówienia zarówno krajowe jak też zagraniczne.

A to oznacza, iż pojawienie się dodatniej dynamiki produkcji przemysłowej jest jedynie kwestią czasu.

Warto też zwrócić uwagę na zmianę prognozy Deutsche Banku na temat naszej waluty. Jeszcze kilka dni temu bank ten prognozował kurs 4,70 Eur/Pln na koniec roku 2009. Dziś prognoza uległa zmianie. Bank zachęca swoich klientów do kupowania Złotego, gdyż spodziewa się 5,5% zwrotu na aktywach do końca roku. 5,5% od kursu 4,10 daje 22 grosze spadku. Czyli okolice 3,87-3,90. I ta prognoza jest ZGODNA z moimi oczekiwaniami.

08:08, jacek.maliszewski
Link Komentarze (25) »