Komentarze Jacka Maliszewskiego, Głównego Ekonomisty Alpha Financial Services Sp. z o.o.
Jacek Maliszewski
RSS


Kategorie: Wszystkie | Komentarze
RSS
poniedziałek, 26 października 2009

Tym razem zacznijmy od porównania dwóch wykresów amerykańskiego indeksu szerokiego rynku (S&P 500). Pierwszy okres to lata 60-70. Drugi okres to lata 90 i bieżące.


Proszę zwrócić uwagę na podobieństwo. W latach ubiegłych hossy i bessy były bardzo dynamiczne i tworzyły tak zwane trójkąty rozszerzające się. Czyli kolejne dołki były coraz niżej położone, ale też kolejne gorki były położone coraz wyżej.

Teraz prawdopodobnie mamy podobną sytuację. Dołek ostatniej bessy był niżej niż dołek bessy poprzedniej (bessa po pęknięciu bańki internetowej).

Jeśli zawierzyć cykliczności i powtarzalności zjawisk, to teraz czekałaby nas hossa przebijająca poprzedni szczyt na indeksie SP 500 (max 1576 pkt) przynajmniej o 10 procent - czyli hossa może potrwać aż do wzrostu w okolice 1730 pkt).

Obydwa okresy były do siebie bardzo podobne również pod innym względem. Wtedy po okresie wpompowywania olbrzymiej ilości gotówki do obiegu przez FED, inflacja wyrwała się spod kontroli, co wywołało w dalszej kolejności wzrost stóp procentowych do dwucyfrowych rozmiarów!! Patrz dodatkowy wykres "bonds":

Istnieją obawy, iż w ciągu najbliższych 2-3 lat inflacja w Stanach Zjednoczonych również może się wyrwać spod kontroli. Ale to daleka perspektywa.

Przekładając to na nasz indeks WIG20 końca hossy należałoby spodziewać się gdzieś w okolicach 4500 pkt (obecnie jesteśmy na poziomie 2400 pkt; w połowie lutego 2009 byliśmy na poziomie 1250 pkt).

I co ciekawe po zakończeniu tej hossy napędzanej pustym wydrukowanym pieniądzem, czekałaby nas jeszcze większa bessa niż ta zakończona pół roku temu!

No dobrze, ale zanim doczekamy się nowej bessy, przynajmniej 2-3 lata wzrostów przed nami.

Spójrzmy teraz na wykres ceny miedzi (wykres kontraktu futures na miedź). Po wybiciu się górą z dwumiesięcznej konsolidacji, czeka nas wzrosty o przynajmniej 10% od ostatniego szczytu licząc.



Ropa. Tutaj wróciliśmy do trendu wzrostowego. Po przebiciu oporu znajdującego się na wysokości 80 Dolarów za baryłkę, czeka nas dalszy ruch w górę w kierunku 100-105 Dolarów za baryłkę. Oczywiście bez liku będzie korekt spadkowych.



Złoto. Realizuje się formacja odwróconej RGR. Zapowiada to dalszy wzrost ceny złota o 20-40 procent.



Na koniec kurs Koszyka. Znajdujemy się w konsolidacji. Dopóki nie wybijemy się dołem lub górą należy zakładać dalszy horyzont cenowy. Ale w razie wyjścia z konsolidacji czekałby nas ruch dynamiczny. Zakładam, iż będzie to wyjście dołem.

Zachęcam również do lektury raportów tygodniowych publikowanych na naszych stronach.

 

12:10, jacek.maliszewski
Link Komentarze (20) »
wtorek, 20 października 2009

Dziś skupiłem uwagę na wykresie Eur/Pln oraz Chf/Pln. Na wykresach świec tygodniowych właśnie pojawił się silny sygnał do gry na umocnienie Złotego - sygnal dla inwestorów o średnioterminowym horyzoncie inwestycyjnym (czyli dla funduszy inwestujących na przynajmniej 3-6 miesięcy).

Spójrzmy na obydwa wykresy. MACD wskazuje na trend spadkowy. Zaś oscylator (mały wykres pod wykresem głównym) wskazuje, iż rynek zakończył korekte wzrostową.

 



Teraz waruniem utrzymania się tego sygnału jest, aby kurs nie przebił sie powyżej świecy z poprzedniego tygodnia.

Inwestorzy tacy bowiem wstawiają zwykle zlecenia stop tuż powyżej szczytu z poprzedniej świecy. Ale dopóki kurs utrzymuje się poniżej, dokładają kapitału na każdej małej korekcie wzrostowej.

Spójrzmy także na wykres cenny ropy naftowej. Przebiliśmy poprzedni szczyt i wróciliśmy do średnioterminowego trendu wzrostowego. Teraz na drodze stoi już tylko poziom 80 Dolarów za baryłkę. Jesli poziom ten zostanie pokonany, to czeka nas ruch w kierunku poprzedniego rekordu czyli 147 Dolarów za baryłkę.



Złoto również zmiierza coraz wyżej w kierunku 1200-1400 Dolarów za uncję.

Jest więc spora szansa, iż do końca roku Złoty będzie już systematycznie zyskiwać na wartości.

11:02, jacek.maliszewski
Link Komentarze (8) »